Skocz do zawartości
rbpol

Jednym skuterem do Bułgarii w dwie osoby

Recommended Posts

Witam,

W połowie lipca planuję razem z żoną wyjazd do Bułgarii, przez Słowację, Węgry i Rumunię. Ruszamy z Warszawy. Jeżeli droga i odległości nas nie pokonają, sprzęt nie odmówi posłuszeństwa i zostanie jeszcze chęci to planujemy przejechać do Czarnogóry i stamtąd wrócić przez Chorwację, Węgry i Słowację do Polski. Stawiamy na spontan, noclegi tam, gdzie się uda nam je znaleźć po drodze w zależności od pogody i zmęczenia - oczywiście ceny i jakości noclegów też będą brane pod uwagę.

Może ktoś ma doświadczenie w tak długiej trasie na skuterze w dwie osoby. Czy to nie za długa trasa?

A jeżeli ktoś z braci skuterowej miałby ochotę wybrać się w tym kierunku i w tym czasie to zapraszamy. Wspólnie będzie raźniej i weselej pokonywać trasę.

Pozdrawiamy,

Edyta i Robert

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć. Wyjazd w tym terminie to przede wszystkim problem z noclegami. Takimi z akceptowalnymi cenami. Bo z z takimi po 50 euro za osobę może nie być problemu. Moja propozycja odnośnie wyjazdu w hot sezon. Planujcie trasę tak aby około godz. 18 szukać noclegu. Jeżeli jazda po Czarnogórze lub Chorwacji to drogi poza autostradą przebywa się około 100km w dwie , dwie i pół godziny. Będzie bardzo gorąco, czyli odpowiednie ciuchy i najważniejsze asfalt na Bałkanach jest cholernie ślizgi po deszczu lub rano kiedy chmury osiadają na lądzie. Jeżeli jedziecie pod namiot to nie musicie się martwić o noclegi. Brać kartę kredytową i w drogę. Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam - byłem w Bułgarii ale solo Burgmanem 400. Do Bułgarii przez Rumunię powrót drogą przez Serbię. Nie miałem najmniejszego problemu z noclegami. Droga w jedną stronę zajęła mi trzy dni powrót tak samo 3 dni. Droga przez Bułgarię wymagająca pełnego skupienia. Powrót przez Serbię nudny - większa część drogi autostradami. W dwie osoby pod namiot ciężka sprawa jak się spakować :D 

WP_20140601_004.jpg

WP_20140601_003.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W tym terminie tanio nie będzie,ale masz wakacje i pewnie grosza oszczędziłeś:).Pytasz czy trasa nie za długa?,a to zależy już od ciebie i plecaka.Jeśli lubicie jeździć to chyba nie problem zrobić więcej tys/km.Pod namiotem zaoszczędzisz i do baku wlejesz różnicę,ale każdy ma jakieś priorytety na urlopie(krótko i bogato,albo dłużej bez komfortu..).

Tak czy inaczej najważniejsze to pozytywne nastawienie bez spinania się i smakowania klimatów po drodze,tego ci życzę kolego...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki wszystkim za podpowiedzi na co zwrócić należy szczególną uwagę oraz za dopingowanie niż odradzanie takiego objazdu.

Po wyprawie o ile nam się uda ją zrealizować - bo jeszcze cały czas nie możemy podjąć ostatecznej decyzji - wrzucę opis wraz ze zdjęciami i przemyśleniami co do naszej podróży.

Pozdrawiamy

Edyta i Robert

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej. Właśnie wracamy z podróży poślubnej jednym skuterem (Kymco Xciting 400i) do Czarnogóry. Spakowani jesteśmy tylko w tylni kuferek 48 l, schowek pod kanapą 42 l i 22 - litrową torbę przekrokową. Nic z boku, dzięki temu mogliśmy robić szybkie przeloty autostradami. Nie planujcie dziennych przelotów dłuższych niż 500 km . Powyżej to już nie przyjemność . W miejscach turystycznych proponuję wcześniejsze rezerwacje noclegów. Na Bałkanach zawsze się coś znajdzie ale standard czy cena może Was zadziwić a tak wiecie co macie i za ile. Braliśmy tylko pensjonaty i hostele i staraliśmy się by w co 3 była pralka. To pozwoliło odchudzić garderobę do minimum :) . Najważniejsze są dobre deszczówki , opony i assistance. Za resztę zapłacisz... ;) . Podsumowując- jak najbardziej można we dwoje na jednym skucie ale jak zabierzecie namioty  to bez sakw czy kufrów się nie obejdzie a wtedy powyżej 120 km/h będzie ciężko.

IMG_20170623_141408.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Nurider napisał:

........Podsumowując- jak najbardziej można we dwoje na jednym skucie ale jak zabierzecie namioty  to bez sakw czy kufrów się nie obejdzie a wtedy powyżej 120 km/h będzie ciężko.

No  bez przesady. Skuter będzie więcej palił, gorzej się prowadził, nie przeciśnie się tak łatwo w korkach, ale prędkość przelotowa aż tak nie spadnie. Tym bardziej że kolega rbpol jedzie na 600 - ce.  Problem w tym że namiot to i śpiwory i materace, jakaś kuchenka, trochę więcej wody itd. itp. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 26.06.2017 o 21:00, rbpol napisał:

Witam,

W połowie lipca planuję razem z żoną wyjazd do Bułgarii, przez Słowację, Węgry i Rumunię. Ruszamy z Warszawy. Jeżeli droga i odległości nas nie pokonają, sprzęt nie odmówi posłuszeństwa i zostanie jeszcze chęci to planujemy przejechać do Czarnogóry i stamtąd wrócić przez Chorwację, Węgry i Słowację do Polski.

Witajcie,

          co prawda nie jechałem skuterem takiej trasy ale wydaje mi się trochę długa (niezależnie czy 2oo czy 4oo). Jeśli macie 4 tygodnie urlopu to ok. jeśli mniej, to chcąc odpocząć może być krótko. Jak rozumiem, jadąc przez Rumunię do Bułgarii planujecie Morze Czarne, czyli z Warszawy 3 dni. Stąd do Czarnogóry to ok. 1000 km - 2 dni. Jeśli lubicie coś zwiedzić, jakieś lokalne atrakcje, to 2 tygodnie będzie mało. Za dużo "w siodle" za mało odpoczynku. To środek wakacji - korki, przejścia graniczne, nie zawsze nocleg do ręki. Rejon Czarnogóry, BiH, Chorwacji to przejazdy znacznie wolniejsze. Po drodze będzie Was kusiło zatrzymać się, piękna plaża - może popływamy, jakieś urocze miasteczko - może coś zjemy, tak coś pospacerujemy... i zamiast planowanych 500 km robicie 200. 

Oczywiście bardzo polecam podróż typu "jedziemy na południe", sam zawsze tak jeżdżę wyznaczając tylko ogólnie jakiś kierunek (np. wybrzeże, kraj, półwysep).  Dla przykładu (coś co wg Waszych planów może być tą samą trasą). Z Baru w Czarnogórze do Sarajewa przez Podgoricę, czyli jak by nie było - z jednej stolicy do drugiej. Wg google maps 5 godzin 280 km. Nie do zrobienia przy normalnej jeździe turystycznej. W górach fragmenty drogi bez asfaltu (droga główna!) bo prawie się obsunął w przepaść. 

Napiszcie proszę ile macie urlopu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mamy dwa tygodnie urlopu. Przejechanie tak wielu kilometrów dla samego pokonania takiego dystansu nie ma sensu. Trzeba też odpocząć, pozwiedzać itd. Zatem zapewne trasa zostanie skrócona, a jak pogoda dopisze mam nadzieję, że w drugiej połowie lipca będzie bardziej słoneczniej niż jest teraz to sobie spokojnie pośmigamy, a jak dotrzemy do Morza Czarnego to będziemy zupełnie spełnieni.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystkie przemyślenia i wskazówki, które od Was dostaliśmy.

Pozdrawiamy,

Edyta i Robert

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, rbpol napisał:

mam nadzieję, że w drugiej połowie lipca będzie bardziej słoneczniej niż jest teraz

A teraz jest słabo ??????????????

Rumunia ,Bułgaria temp ponad 42 C i wiele ofiar śmiertelnych z przegrzania.

To jakiej pogody oczekujesz ? Powyżej 50C ? :blink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zachęcam do poczytania o podobnych wyjazdach, jest sporo takich na Burgmanii i w innych miejscach. To, co mnie ostatnio wciągnęło to Kreta w majówkę, 8 dni, z czego cztery na wynajętym na miejscu skuterze z dużymi kołami 300ccm. Objechaliśmy zachodnią część Krety, odpoczęliśmy, pozwiedzaliśmy i pojedliśmy przysmaków, a do tego przeszliśmy pieszo kanion, wygrzaliśmy się na prawie niedostępnych plażach, nak®eciliśmy sporo km po zakrętach, stromych podjazdach etc. Moim zdaniem wariant taki, że lecę w wybrany region i zwiedzam okolicę na wynajętym maxi na miejscu też jest OK. Przede wszystkim odzyskujemy czas potrzebny na często nudny dojazd na miejsce. Ale to jest wersja wypoczynkowa. Jak ktoś lubi po prostu nawijać km (a najlepiej oboje) i w ten sposób zwiedzać okolicę, to fajnie, pakujesz się, siadasz i jedziesz. Zalecałbym jednak zmierzyć siły na zamiary, obrać bardzo elastyczny plan, na luzie, a skoro to ma być urlop, to zadbać o małe przyjemności, czasami rozmowa z tybylcem może być bardzo inspirująca. Ciepła kolacja po całym dniu jazdy w deszczu, czy prysznic i czyste ciuchy po jeździe w upałach zawsze "smakują" lepiej niż w domu. Niekoniecznie długość wycieczki się liczy, ale jej magiczna moc ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kilka lat temu na forum, parka młodych ludzi zamieściła fantastyczny opis wyprawy po sporej części Europy. Próbowałem znaleźć to w archiwach Burgmanii, ale jakoś nie udało mi się tego tematu wykopać. W każdym razie chłopak i dziewczyna przez całe studia zbierali pieniążki na podróż, która miała upamiętnić zakończenie nauki. Polecieli Yamahą Majesty 250 (!) i zjechali we dwójkę (z namiotem!) naprawdę spory kawał drogi, bo z tego co pamiętam, przez miesiąc zrobili około 12K kilometrów (zaczynali przez północ Niemiec, Francji, Hiszpanii, później cała Portugalia i przejazd przez państwa nad morzem Balearskim... Pamiętam, że czytało się z zapartym tchem. Może ktoś pamięta ten temat i będzie potrafił go odkopać, bo sporo tam było wskazówek na podróż z plecaczkiem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak Mariuszku, właśnie o te wspomnienia chodziło B)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 3.07.2017 o 18:54, rbpol napisał:

Mamy dwa tygodnie urlopu. Przejechanie tak wielu kilometrów dla samego pokonania takiego dystansu nie ma sensu. Trzeba też odpocząć, pozwiedzać itd.

To się wyklarowało. A na przyszły rok Czarnogóra i okolice. 

                Jeśli mogę jeszcze coś podpowiedzieć, to warto na pierwsze dni coś zarezerwować. Będziecie w środku sezonu i może być trudno o wolne miejsca nad morzem. O ile po drodze nie powinno być problemu z motelami, to na wybrzeżu będzie gorzej z miejscem. Będziecie już 3-4 dni w trasie i dobrze będzie dojechać na pewne miejsce bez szukania, gdzie odpoczniecie 4-5 dni. Ostatnimi czasy te kraje są mocno oblegane - turystycznie. Nawet jeśli LB Wam się znudzi, to ruszycie się na jednodniową wycieczkę coś zobaczyć w okolicy. (pisaliście o zwiedzaniu). Ponadto, po takiej podróży (myślę o dojeździe na miejsce), będziecie już zorientowani jak w ogóle Wam idzie długa jazda. Dzięki temu łatwiej będzie zaplanować co dalej.  

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może trochę głupie pytanie ale od pewnego czasu jestem sam.Jak rozwiązać problem podróży w pojedynke z dokumentami kluczykami gdy miałbym ochotę np. popływać a na plaży z zasady brak szafek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
48 minut temu, ik26 napisał:

Jak rozwiązać problem podróży w pojedynke z dokumentami kluczykami gdy miałbym ochotę np. popływać a na plaży z zasady brak szafek

Trzeba się uśmiechać do : parkingowych, lasek w butikach albo sklepikach przy plaży itp.

Jak jeździliśmy "na pusto" to problem się sam rozwiązuje ( w skuterze miejsca od groma na kurtki i kaski) A jak zapakowani to te newralgiczne rzeczy podrzucaliśmy właśnie korzystając z uprzejmości ludzi.

Najgorzej na samej plaży ( z reguły strach zostawić kluczyki i jakieś drobne pieniądze i lecieć do wody)

Ale nigdy nie mieliśmy z tym problemu zostawiając wszystko pod ręcznikami ( tfu tfu jak na razie nigdy nic nie zniknęło )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, ik26 napisał:

Może trochę głupie pytanie ale od pewnego czasu jestem sam.Jak rozwiązać problem podróży w pojedynke z dokumentami kluczykami gdy miałbym ochotę np. popływać a na plaży z zasady brak szafek

Zostaw większość rzeczy w skuterze (lepsze takie zabezpieczenie niż żadne) a ze sobą weź tylko kluczyki, które z kolei zapakuj do wodoszczelnej torebki na szyję i nie rozstawaj się z nią.

Takie coś: https://easy-surfshop.pl/do/item/AQU-348/AQUAPAC-Wodoszczelny-futeral-na-telefon-MAlY?gclid=CILM_YrT8dQCFZvKsgodJAQEZA

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki za odpowiedz. Chyba etui wodoodporne jest jak najbardziej odpowiednie.Może są pod albo na spodenki. Jak to mówią.Jest ryzyko jest zabawa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia ‎2017‎-‎07‎-‎03 o 21:05, arturo-bb napisał:

A teraz jest słabo ??????????????

Rumunia ,Bułgaria temp ponad 42 C i wiele ofiar śmiertelnych z przegrzania.

To jakiej pogody oczekujesz ? Powyżej 50C ? :blink:

Arturo - chodziło mi o pogodę w Polsce. Zanim dojedziemy do Bułgarii musimy przejechać przez część Polski mieszkamy w Warszawie, a nie w Bielsku Białej i mamy troszkę dalej niż Ty. Ze względu na panujące upały w tamtym rejonie w lipcu nas czas wyjazdu przesunie się prawdopodobnie dopiero na wrzesień. Ale jeszcze wszystko jest w planach.

Jeszcze raz dzięki za wszelkie informacje.

Pozdrawiamy serdecznie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Decyzja zapadła. Ruszamy w drogę do Bułgarii w najbliższy piątek 14.07. Szkoda, że nie ma chętnych na wspólną trasę w tym terminie i w tym kierunku.

Trudno, mamy nadzieję, że nasza Honda nas nie zawiedzie i cali z dobrymi humorami i mnóstwem pozytywnych przeżyć wrócimy do domu.

Pozdrawiamy,

Edyta i Robert

ps. Po powrocie zdamy relację z naszej wyprawy we dwoje na jednym skuterze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powodzenia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też jeździmy w dwie osoby. Powodzenia LwG

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×